Jestem pewna, że znasz to wspaniałe uczucie gdy czytasz opowieść. Czujesz w środku cudną ekscytację, będącą pewnego rodzaju połączeniem z autorem. Lecz to nie o niego tu chodzi. Tu chodzi o jego świat. Każdy z nas ma swój własny wymiar. To od nas zależy, czy kogoś do niego zaprosimy. Czy i ty zechcesz ugościć kogoś w swoim własnym świecie? Niezależnie czy się wahasz, czy jesteś pewny decyzji, to teraz ja zaproszę Ciebie. Po prostu wycisz się i wciągnij w historię. A wtedy poczuj to, co czują bohaterowie. Co czuję ja. Ponieważ autor jest skupiskiem emocji oraz wyobraźni. To od niego zależy bieg historii.
O tym jaka jest granica wyobraźni decyduje autor.
Granica wyobraźni świadczy o autorze.
A gdyby pozbyć się granic?
Nauczmy się marzyć.
Marzyć tylko przez chwilę.
Tak by nasze marzenia stały się tak piękne i ulotne jak nigdy.
Tak piękne i ulotne.
Tak oryginalne.
Takie jak motyle.
Niech i twoje marzenia pozwolą Ci zachwycić się ich blaskiem.
Niech i one Cię opuszczą, pozostawiając niedosyt.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz